====== Wstęp ====== Dla małych sieci używanie Binda jako DNS Cache to strzelanie do wróbli z armaty, w takich zastosowaniach doskonale się sprawdzi **DNSmasq**. Demona instalujemy na dowolnej maszynie, zwykle jest to brama: $ poldek -i dnsmasq ====== Konfiguracja ====== W pliku konfiguracji **/etc/dnsmasq.conf** ustawiamy interfejs, na którym ma nasłuchiwać: interface=eth1 wyłączamy DHCP dla tego interfejsu (DNSmasq jest również serwerem DHCP): no-dhcp-interface=eth1 ustawiamy wielkość cache, jeśli nie odpowiada nam domyślne 150 - podana liczba jest ilością przechowywanych wpisów: cache-size=500 Domyślnie demon korzysta z serwerów wpisanych w **/etc/resolv.conf**, co wydaje się być optymalnym rozwiązaniem. Teraz możemy uruchomić demona: # /etc/init.d/dnsmasq start ====== Test działania ====== # host pld-users.org localhost Using domain server: Name: localhost Address: 127.0.0.1#53 Aliases: pld-users.org has address 193.0.95.185 ====== Uwagi ====== Taki DNS-Cache jest dobry do zastosowań w sieci LAN. Dla potrzeb pojedynczej maszyny lepiej jest użyć programu **nscd**.